Za bardzo przyzwyczajona do mówienia 'żegnaj'
chcę żebyś teraz ze mną był. wykonalne ?
Nie przejmuję się tym, czego inni ode mnie oczekują.
Skupiam się na tym, czego chcę dla siebie.
Chodź tu do mnie.. ale..
...Zanim do mnie przyjdziesz powiesz, ze "coś" czujesz... Zanim mnie przytulisz, dotkniesz, pocałujesz... Zanim mi obiecasz, że będziesz zawsze blisko... Dobrze sie zastanow czy możesz dać mi wszystko...
zagubiony w świecie przeszłości, dusisz się wspomnieniami.
Mógł zrobić jeden krok by mnie mieć. Nie zrobił.
Nie bój się kochać, wspomnienia zostają na zawsze. <3
Bo ja lubię do Ciebie pisać. Z różnych powodów. Między innymi dlatego, że chcę, żebyś wiedział, że myślę o Tobie. To dość egoistyczna pobudka, ale nie mam zamiaru się jej wypierać. A myślę dużo i często. Właściwie myśli o Tobie towarzyszą mi w każdej sytuacji. I nie masz pojęcia, jak bardzo jest mi z tym dobrze. A przy okazji wymyślam różne rzeczy. Z którymi też przeważenie jest mi dobrze. Bo bardzo wysoko cenię fakt, że zaistniałeś w moim życiu. Ostatnio zresztą trudno używać słów takich jak „cenię”. Ostatnio czasami wydaje mi się, że słowa są za małe. Dlatego dziękuję Ci. Dziękuję Ci z całą powagą i nieuchronnym lekkim wzruszeniem za to, że jesteś. I że ja mogę być.
siedzę przed tym cholernym monitorem. czekam na odpowiedź od ciebie. proste 'cześć', lub 'co tam u ciebie?' właśnie na to czekam. siedzę całą noc, mam nadzieję, że będziesz. jestem wyczerpana tym czekaniem na ciebie i twoją wiadomość. i nagle coś doszło. ale nie 'cześć', tylko 'żegnaj'. jestem zażenowana, już nie zmęczona. zgubiłam emocje, więc nigdy mnie nie kochałeś? siedzę przed komputerem, obserwuję łzy uderzające o klawiaturę. obserwuję moje marzenia, które wciągnął wentylator.
I tak spieprzyłeś całe moje życie.
właśnie teraz czuję, że to ty jesteś wszystkim za czym tęsknię.
... Zresztą to nie pierwszy taki upadek. Na pewno nie ostatni. Każdy następny czegoś uczy. Ten nauczył mnie ostrożności i dystansu.Nie ufać marzeniom. Nie ganiać nierealnych faktów. Nie myśleć dobrze, kiedy tak nie jest. Nie dać się oszukać. Bronić swoich uczuć. Walczyć o szczęście. O miłość. O życie. O wszystko...
tak jest zawsze. oni łamią nam serca, a my płaczemy. i jedyne o czym możemy decydować to miejsce do płakania.
kiedy tak kładłeś delikatnie swoje dłonie na moich biodrach, a ja obejmowałam Twoją smukłą szyję, uświadamiałam sobie, że nie chcę nikogo innego. byłam wyczulona na Twój zapach, łaknęłam go. godzinę po jego powąchaniu nadal czułam go na sobie, chciałam by przeniknął mnie do szpiku kości. Twój czuły dotyk koił wszelki ból, mogłeś dotykać mnie tak cały czas, nigdy nie zaczęłoby mi to przeszkadzać. kiedy szeptałeś mi do ucha, czułam na całym ciele przechodzące dreszcze, pozwoliłabym Ci mówić tak godzinami, nie doczekałbyś się znudzenia. i teraz, kiedy wiem, że więcej nas to nie spotka, że nasze drogi się rozłączyły, że nie jesteś mi pisany, nie potrafię wrócić do normalności, bo w uszach nadal dźwięczą mi słowa nadziei, w skrzynce pocztowej mam setki pięknych słów, a na tapecie wspólne zdjęcie. nie umiem się tego pozbyć.
`Chowała smutki i zaczynała myśleć pozytywnie.!
- po co ten uśmiech?
- bo jest dobrze.
- nie prawda. Twoje oczy krzyczą żalem
Chętna uczynić z młodości zmierzch swojego życia. Gotowa wyrzec się wszystkiego...
I nie ukrywała, że ulegnie jeszcze nie raz i popełni ten sam błąd.
Milczę.. oni i tak nie zrozumieją.`
;*
`przyłapałam swoje serce na tym, że znów myśli o Tobie..`
zwariowała na punkcie sposobu ,
w jaki wypowiadał jej imię! ..
nie sądziła, że pustka w sercu może aż tak boleć.
A na szybie wielkimi literami napisała "Tęsknię..." czekając na jego powrót...
Czasami tak sobie myślę,
Co by się zmieniło gdyby on nie odszedł?
-Byłoby później trudniej ci o nim zapomnieć - odpowiada mi jakiś wewnętrzny głos...
Żaden dzień się nie powtórzy.
nie ma dwóch podobnych nocy.
dwóch tych samych pocałunków.
dwóch jednakowych spojrzeń w oczy.
''I nagle zanurzyliśmy się błogo w naszym małym, lecz doskonałym kawałku wieczności..!''
''Trafiła do nieba-w samym środku piekła..!''
''Skoro i tak skończę w piekle to mogę po drodze zaszaleć..!''
''Czasem trzeba wzbić się ponad dachy ustalonych reguł i dać nura w to co inni nazywają szaleństwem''
Upita szczęściem xD naćpana marzeniami...
gdybym mogła cofnąć czas, przeżyć życie jeszcze raz...
Zawieszona pomiędzy rzeczywistościa a snem
-Żyj!-krzyknęła nadzieja...
-Bez Ciebie nie potrafię-odparło cicho życie
mówiłam,że dam radę...nie dałam,
mówiłam,że zapomnę..kłamałam...
Czasem trudno jest powstrzymać strumień życia..
...a gdy nadejdą deszczowe dni nauczę się przechodzić między kroplami...
Uwielbiam wprawiać Cię w zakłopotanie. Wtedy tak uroczo się uśmiechasz. <33; * ! ^^
'chyba teraz moja kolej na brak czasu.
poczekam aż zatęsknisz.'
'teraz wiem, ze nigdy nie nadchodzi nasze jutro... '
Znów usłyszała jego głos, zauroczenie powróciło. Wszystko, o czym zapomniała przez tych kilka miesięcy. Chwile szczęścia, które opłaciła już przepłakanymi nocami, domagały się większej zapłaty.
;*
`jego największym błędem było to, że ją w sobie rozkochał.
tak łatwo można się uzależnić od drugiej osoby. tak łatwo można przejąć jej nawyki. i nagle nie ma powodu, żeby wstać z łóżka. i dzień przelatuje przez palce. nie ma nic.
Proszę, zabierzcie mi uczucia. Ja już nie chcę tak mocno czuć.
ten usmiech. którym porozumiewacie się bez słów a który oboje tak dobrze rozumiecie, który mówi: jestem tu z tobą ... i zawsze będę..
Nie obiecuję ci, że zapomnisz. Nigdy nie zapomnisz, ale nauczysz się żyć z tą świadomością. Będziesz mogła patrzeć na niego i słuchać jego głosu, a później odejdziesz, by pocałować człowieka, który zastąpi jego miejsce... Nie obiecuję ci, że już nigdy nie będziesz o nim myślała. Będziesz, ale ze spokojem...Obiecuję ci, że nauczysz się żyć bez niego.
I nie potrzebujesz nikogo, bo sama to potrafisz
ten uśmiech sprawił, że się w nim zakochałam,
a była to ostatnia rzecz, na którą miałam ochotę..
' Spojrzała na Niego i ból przeszył jej serce. Zrozumiała, zrozumiała , że już nigdy nie poczuje ciepła jego bluzy, jego gorącego oddechu, i zapachu.. Zapachu od którego była tak bardzo uzależniona.. '
Mogła go kochać, choćby miał się o tym nigdy nie dowiedzieć, nie potrzebowała jego pozwolenia, by niepokoić się tym, co ludzie knują przeciwko niemu.
`w życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca... `
i kiedy zobaczyłam jak patrzysz w inne oczy wódka z mojego stolika zniknęła najszybciej. Próbowałam sobie wmówić, że już nic do Ciebie nie czuję, z każdym kolejnym kieliszkiem wydawało się to łatwiejsze. I wódka, była wtedy jak tlen. Znów można było oddychać.
wyjdę. wyjdę dziś w deszczu, zapalę papierosa. siądę na najdalszym krawężniku od miejsca, które znam. będę myśleć. tak długo, aż zapomnę
tak cholernie mi na tobie zależy,
że nawet ja sama nie jestem w stanie tego do końca zrozumieć.
Przytulił ją . Poczuła się bezpiecznie i to ją zabijało , bo wiedziała , że nie może mu zaufać , że nigdy nie będą razem .
Siedzimy naprzeciw siebie i milczymy.
Lubię tutaj milczeć. Tutaj jest inaczej.
i tych parę chwil z których niby nie wynika nic.
Jeśli u mnie zasypiasz, to tylko w kącie mojej głowy.
a ja to mam gdzieś póki to jakoś nie dotyczy mnie.
obrazy w mojej głowie. nigdy o nich ci nie powiem.
są takie chwile jak sztylety, rozrywają duszę w kilka sekund.
Cały mój świat potrzebuje psychologa...
A było tak pięknie..;/
no ale zacznę od początku.
Dawno,dawno temu jak jeszcze byłam w podstawówce poznałam pewnego chłopaka. wiem wiem byłam jeszcze dzieckiem.;p i tak się zaczęła nasz historia. pamiętam jak nic te wszystkie chwile kłótnie i wgl. wszystko.;)Był najprzystojniejszy w szkole wszystkie za nim latały a on ja każdy cham każdej robił nadzieje..;/
no i pewnego razu jak była jakaś impreza coś się z nim kłóciłam i on tak nagle potem mnie do siebie przyciągnął i namiętnie pocałował.;p i to był mój pierwszy pocałunek.;d tak niezwykły...;] ale potem on poszedł do gimnazjum i dupa przestaliśmy do siebie pisać odwiedzać się prawie o niczym nie gadaliśmy.;/ a później jak ja już przyszłam do gimnazjum było tak samo przez 2 lata... on znalazł sobie dziewczynę .wszędzie widzę ich razem i wgl.. ale teraz znowu się zaczęło i to o wiele bardziej taki zwrot akcji o 360 stopni.;d ale to już innym razem co teraz się w mojej głowie dzieje.;)
Witam.;)
Niewiem co mnie tak naprawdę skłoniło do tego że założyłam ten blog.xd
Może to ze od jakiegoś czasu wgl. o niczym innym nie myślę, nie gadam...
i poczułam coś takiego że muszę się wygadać bo ku.rwa ile można to w sobie trzymać .?!.;/ ale bende o tym opowiadać powoli bo samo to ze o tym myślę boli...
no i jeszcze zawsze wcześniej będę umieszczać różne opisy nie mojego autorstwa.;p także zapraszam.;)